Zimbabwe

Miejscowy przystojniak Nyomo wprawił mnie w osłupienie swoją życzliwością i radością okazywaną wszystkim za dnia i skrajnie odmienną melancholijnością po zachodzie słońca.
 

Po raz kolejny udałem się na gorące sawanny afrykańskie, tym razem do Państwa , które w I w p.n.e zostało zasiedlone przez najstarszych mieszkańców południowej Afryki-Buszmenów. Republika Zimbabwe, dawniej Rodezja, leży w Południowej Afryce, graniczy z Mozambikiem, Botswaną, Zambią i RPA.

Niestety kraj ten pod dyktatorskimi rządami prezydenta Roberta Mugabe stracił wiele możliwości rozwoju na tle innych państw afrykańskich, co potwierdza chociażby 80-cio procentowe bezrobocie, jednak malownicze krajobrazy odbierają argumenty największym antagonistom tego kraju. Czy w takim państwie, w którym wszystko jest nakazowe może zdarzyć się cud? Tak, i to jeden z siedmiu cudów świata! Wodospady Wiktorii na granicy Zimbabwe i Zambii na rzece Zambezi to jak namalowany ręką Boga ruchomy obraz, którego piękno zapada w pamięci na zawsze. Tubylcy nazywają go w swoim języku "Mosi-oa tunya", co oznacza "grzmiąca fala".

 

Zaś jego apetyt będący w opozycji do wspaniałej sylwetki mógłby pobić jedynie ten niemrawy 1,5 tonowy kolos, który bez problemu wyprzeda w pływaniu każdego, choćby tak szybkiego jak nasza złota "Otylia".
 

Wbrew pozorom Zimbabwe nie jest krajem zupełnie prymitywnym i bez szans. Na uwagę zasługuje tutaj znaczny wzrost rozwoju gospodarki opartej na przemyśle i rolnictwie. Uprawia się tu kukurydzę, tytoń, trzcinę cukrową, pszenicę, orzeszki ziemne, bawełnę, herbatę, sorgo, proso i maniok.

Ja jednak wyruszyłem na wyprawę w poszukiwaniu herbacianych aromatów i smaków, a to co odkryłem było dla mnie silną inspiracją przy tworzeniu kombinacyjnych mieszanek herbat już w Polsce. Przemierzyłem tę krainę wzdłuż i wszerz i odkryłem, że może być ona alternatywnym źródłem pozyskiwania dziko rosnącego honey bush'a, jak i czarnej herbaty typu finigs. Czarna herbata z tego regionu okazała się być doskonałym dodatkiem do mieszanek, w których specjalizuje się nasza firma. Tak powstała seria herbat czarnych "Essence", które są mieszanką wyśmienitych indyjskich herbat z dodatkiem afrykańskiej mocy herbaty czarnej. Ta ostatnia sprawiła, że napój jest bardzo klarowny i nabrał wytrawnego smaku. Sam honey bush to roślina uprawiana w nieskazitelnym otoczeniu, jest całkowicie naturalna, nie zawiera kofeiny, konserwantów, żadnych dodatków ani sztucznych barwników. Dlatego bogactwo antyutleniaczy, spowalniających proces starzenia, zapobiegającym nowotworom, zawałom serca a także obniżających ciśnienie krwi jest świetnym rozwiązaniem dla osób dbających o zdrowie. Postaraliśmy się, by w naszej herbacie znalazły się niemal wszystkie te właściwości.

Wyprawa do Zimbabwe była kolejną podróżą zakończoną inspiracją